Dziennik Gazeta Prawana logo

Spadły szybowce pod Katowicami i w Bieszczadach

12 października 2007, 13:29
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Szybowiec holowany przez samolot zerwał się z liny i runął na drzewa na lotnisku Muchowiec pod Katowicami. Strażacy uratowali pilota, który wisiał uwięziony w kabinie kilka metrów nad ziemią.

"Najprawdopodobniej nie wytrzymała lina, za pomocą której samolot wyciągał w powietrze szybowiec. I dlatego doszło do wypadku" - powiedział dziennikowi.pl dyżurny oficer straży pożarnej w Katowicach. Samolot runął na drzewa przy lotnisku. Maszyna z pilotem w środku wisiała 3,5 metra nad ziemią.

W Bieszczadach szybowiec wpadł w korkociąg, a potem uderzył w las. Pilot maszyny został ciężko ranny. Śmigłowcem odwieziono go do szpitala.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj