Prezydent Cheney - jak zapewnił premier Kaczyński - zadeklarował wsparcie w budowie tzw. rurociągu azjatyckiego. Jak usłyszał premier Kaczyński, w amerykańskie firmy chcą zaangażować się w projekt wydobywania i przesyłu ropy kaspijskiej na Zachód. "Spółka, która ma wziąć w nim udział, już istnieje. Chcemy ją rozbudowywać. USA zadeklarowały poparcie" - stwierdził premier.
Z prezydentem Bushem premier widział się przez ok. pięć minut. Jak stwierdził, rozmawiali o dwustronnych stosunkach i wrażeniach z dotychczasowej współpracy. "O przyjaźń trzeba pytać dwóch, a nie jednego. Sądzę, że jest duża życzliwość dla naszych stosunków" - wyznał premier. Dodał, że był ujęty zachowaniem prezydenta Busha i jego serdecznością".
Nie było jednak żadnych rozmów o tak gorących tematach, jak tarcza rakietowa i samoloty F-16 dla Polski. I - jak zapowiedział premier Kaczyński - podczas tej wizyty ich nie będzie. Nie chodzi jednak o to, że zapadły już ostateczne decyzje w sprawi lokalizacji amerykańskiej tarczy obronnej w Polsce. "Ameryka nie postawiła tych spraw podczas spotkania. A my tego nie powinniśmy robić" - powiedział premier tuż po spotkaniu.
Do rozmów jednak na pewno wrócimy. Już niejednokrotnie premier podkreślał, że sprawa tarczy antyrakietowej w Polsce to kwestia długich i skomplikowanych negocjacji. Minister obrony Radosław Sikorski poinformował niedawno, że w tej sprawie czekamy na ruch ze strony Amerykanów. A jak na razie tego ruchu nie było.