Już 140 osób jest w szpitalu, bo zatruły się w Ustroniu w Beskidzie Śląskim. Wszyscy wypoczywali w czterech sanatoriach. Lekarze są bezradni. Nie wiedzą dlaczego tyle osób nagle zachorowało. Może winnym jest nieznany wirus.
Zatruci wymiotują i cierpią na biegunkę. Lekarze są bezradni, a sytuacja jest poważna, bo w sanatoriach wypoczywa ponad 1,5 tysiąca ludzi.
Chorzy, którzy trafili do szpitala, spędzali urlopy w czterech sanatoriach. Inspektorzy Sanepidu badają próbki jedzenia i napojów. Na razie doszli do tego, że woda jest bezpieczna i można ją spokojnie pić.
Na szczęście objawy choroby znikają po dwóch dniach. Lekarze przypuszczają, że winnym może być nieznany wirus. Można się nim zarazić np. kichając.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|