Tajemnicza śmierć Australijczyka w Krakowie. Najpierw balował ze znajomymi w knajpkach. Wieczorem wrócił do wynajmowanego pokoju w jednej z kamienic. Rano przechodnie znaleźli jego ciało na chodniku.
Ostatni raz przyjaciele widzieli mężczyznę wieczorem. Wcześniej świetnie się bawili na krakowskim Rynku. 26-latek wrócił do domu sam. Rano rozegrała się tragedia.
Policja jeszcze nie jest pewna: wypadł albo został wyrzucony przez okno. Tą tajemniczą sprawą zajmie się teraz specjalny zespół. Sprawdzą, czy nikt nie chciał zabić turysty z Australii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|