Tego jeszcze nie było. Do czeskiej Pragi pojechał polski prokurator i przesłuchuje polityków. To oni decydowali o tym, żeby nasz Orlen kupił koncern Unipetrol. Polacy mieli dać gigantyczną łapówkę.
Według czeskich dziennikarzy było to 500 milionów koron, czyli 72 miliony złotych. Sprawą zajęła się polska prokuratura.
Nasi południowi sąsiedzi są w szoku. Jeszcze nikt z zagranicy nie przesłuchiwał ich polityków. Prokuratorowi z Krakowa pomagają czescy śledczy. Zeznawać ma trzech byłych premierów. Przesłuchania potrwają dwa tygodnie.
Polacy kupili Unipetrol dwa lata temu. Z przetargu, w tajemniczych okolicznościach, wycofały się węgierski MOL i gigant paliwowy Shell. Za większość akcji czeskiego koncernu Orlen dał ponad 400 milionów euro, czyli mniej więcej tyle ile chcieli czescy politycy. Nasza firma bardzo chciała mieć czeską. Dzięki temu kontroluje większość rynku paliwowego naszego sąsiada.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl