To prawdziwy postrach drogowych piratów. Tylko w ciągu miesiąca jedyny w Polsce policyjny motocyklista na bmw z fotoradarem wlepił 240 mandatów, łącznie na 100 tys. zł! Żeby było ciekawiej, wszystkie w Warszawie lub na trasach wylotowych ze stolicy.
Motocykl, na którym jeżdżą policjanci z drogówki, to prawdziwe cacko. Na pokładzie ma wideorejestrator PC 2006, czyli cyfrowe urządzenie nagrywające piratów drogowych. Nie straszna mu noc czy mgła, bowiem wszystkie wykroczenia i przestępstwa drogowe nagrywa na na dysk w podczerwieni.
Przestępcy, którzy myślą o ucieczce swoimi podrasowanymi autami, nie mają szans, podobnie jak motocykliści. Policyjne bmw rozpędza się do 260 km/h, a do 100 km wystarczy mu 3,2 s.
To właśnie motocykliści byli częstymi klientami policjanta na supermotorze. 24 z nich zapłaciło łącznie 10 600 zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|