Żądał prześwietlenia krakowskich zakonników, którzy donosili SB. Nie bał się o tym mówić publicznie. Właśnie za to jezuitę Krzysztofa Mądla spotkała kara od zakonu - został przeniesiony z Krakowa do Kłodzka. W ten sposób przełożeni chcą zakneblować mu usta.
Zakonnik Krzysztof Mądel, którego często oglądaliśmy w mediach, jak komentował wszelkie związane z Kościołem problemy, ma zakaz wypowiadania się publicznie. Na tym jednak nie koniec. Jego przełożony - prowincjał Polski Południowej Jezuitów, ksiądz Krzysztof Dyrek - upomniał go i nakazał przeprowadzkę do Kłodzka.
Wszystko dlatego, że o. Mądel nie bał się głośno mówić, że popiera lustrację krakowskich jezuitów. Jest już drugim, po księdzu Andrzeju Miszce, zakonnikiem usuniętym z Krakowa za
tropienie zakonnych braci-agentów. Spotkała ich kara, bo - według ich przełożonego - nie byli upoważnieni do grzebania w przeszłości zakonu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|