Dziennik Gazeta Prawana logo

4,5 tys. litrów gazu wyciekło w Golubiu-Dobrzyniu

12 października 2007, 13:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dwie osoby wylądowały w szpitalu po wycieku 4,5 tys. litrów gazu w Golubiu-Dobrzyniu. Płynny gaz wyciekł, bo pracownicy przepompowywali gaz z cysterny do butli nieszczelnym sprzętem. Było o włos od katastrofy.

Przez błąd pracowników firmy gazowej, odmrożone ręce ma jeden z nich oraz strażak, który chciał zakręcić kurek z ciekłym propanem- butanem. Ich życiu nic nie zagraża, ale nie wiadomo, czy uda się uratować dłonie mężczyzn.

"O mały włos nie doszło do tragedii. Wystarczyłaby iskra, żeby cały zakład i okolica zrównały się z ziemią" - mówi dziennikowi.pl Karol Cachnij ze Straży Pożarnej w Golubiu-Dobrzyniu. I dodaje, że trzeba było szybko ewakuować pracowników tego zakładu oraz domu sąsiadującego z firmą. Na razie nie ma szansy, żeby mogli wrócić.

Oczyszczanie terenu z gazu potrwa co najmniej kilka godzin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj