Wykorzystywał dzieci od co najmniej czterech lat. Przesłuchiwany przez policję nawet nie próbował kłamać, że było inaczej. Swoje ofiary zawoził do hoteli, zabierał na wycieczki i wakacje. Policjanci złapali 51-letniego pedofila na gorącym uczynku. Był w hotelu pod Świdnicą (Dolny Śląsk). Gdy mundurowi wpadli do pokoju, zastali w łóżku dwóch rozebranych chłopców. Trzeci czekał w samochodzie.
Aresztowany zboczeniec jest dobrze znany policji. Już w 2002 roku został skazany na sześć lat więzienia za swoje praktyki. Ale za kratki nie trafił. Cały czas się odwołuje od wyroku, a sądy są dziwnie bezsilne. Teraz wreszcie trafił za kraty. Może tam zostać dziesięć lat.