Dziennik Gazeta Prawana logo

Siedziała pięć dni w studni i przeżyła

12 października 2007, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Miała niewiarygodne szczęście. Kobieta wpadła do studni i siedziała tam przez pięć dni. 74-latka jest tylko lekko potłuczona.

Mieszkanka Kolonii Studzianki (Lubelskie) zaginęła w piątek. Jej rodzina powiedziała o tym policji dopiero w niedzielę. Od rana w poniedziałek szukała jej cała wieś, strażacy i policjanci. We wtorek ludzie zajrzeli do studni melioracyjnej, dwa kilometry od domu Heleny J. Do takiej studni bardzo łatwo wpaść i skręcić kark. Pułapka ma 50 metrów głębokości i nie jest przykryta.

Policjanci pomogli wyjść kobiecie po drabinie. Była przytomna. Nie chciała iść do szpitala, najpierw pojechała do domu, żeby się umyć i przebrać. Według lekarzy Helena J. ma lekkie otarcia i potłuczenia. Na szczęście najadła się tylko strachu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj