Siewierski złożył rezygnację i od razu przeszedł na emeryturę. Minister Dorn dymisję przyjął w ekspresowym tempie. Kto będzie nowym zastępcą komendanta? Nie wiadomo.
Pozwolenia na broń rozdawał bez żadnej kontroli. Dostał je między innymi kasjer mafii pruszkowskiej Janusz G "Graf". Ta informacja DZIENNIKA wstrząsnęła komendantem Markiem Bieńkowskim. Wysłał kontrolę do Komendy Stołecznej. A ta znalazła więcej spraw załatwianych po myśli gangsterów. Ale to nie pierwsza afera. W 2004 r. okazało się, że w warszawskiej policji nikt nie nadzoruje rozdawania mieszkań służbowych czy przetargów na sprzęt. Choć były podejrzenia o przekręty, Siewierski wykręcił się wtedy od dymisji. Tak jak i wtedy, gdy "Fakt" zarzucał Siewierskiemu, że nie ukarał swego podwładnego, Józefa Sucheckiego, za to, że ten kazał policjantom tankować na prywatnej stacji gazowej swojej żony.
Siewierski służył od 1971 r. w milicji. W III RP przeszedł weryfikację. Najpierw był komendantem wojewódzkim w Jeleniej Górze, a potem w Białej Podlaskiej. Policjanci oskarżają go, że kierował wydziałami szpicli, którzy śledzili milicjantów. Potem rządził warszawską policją. Rok temu komendant główny policji Marek Bieńkowski zrobił go swym pierwszym zastępcą.