To miało być ukoronowanie alkoholowej imprezy. Solidnie wstawieni złodzieje postanowili ukraść samochód. Ale jaki! Upatrzyli sobie podnośnik do rozklejania plakatów na billboardach. I to w dodatku z kierowcą na wysięgniku!
Imprezowicze tak bardzo chcieli się przejechać ciężarowym podnośnikiem, że nie zniechęcił ich nawet siedzący w koszu mężczyzna, rozlepiający właśnie plakat.
Dziarsko zabrali się do dzieła - najpierw zablokowali kosz i uwięzili kierowcę, a potem wybili szybę i weszli do środka.
I koniec… A to dlatego, że ciężarówka za żadne skarby nie ruszy, jeśli podnośnik jest wysunięty. Rabusie z tej rozpaczy zabrali tylko dokumenty samochodu i dali nogę. Po drodze wpadli jednak na patrol policji.
A wszystkiemu z wysokości kilku metrów przyglądał się kierowca, który chciał tylko, jak co dzień, rozlepić plakaty...
I koniec… A to dlatego, że ciężarówka za żadne skarby nie ruszy, jeśli podnośnik jest wysunięty. Rabusie z tej rozpaczy zabrali tylko dokumenty samochodu i dali nogę. Po drodze wpadli jednak na patrol policji.
A wszystkiemu z wysokości kilku metrów przyglądał się kierowca, który chciał tylko, jak co dzień, rozlepić plakaty...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl