Dziennik Gazeta Prawana logo

Usunęła ciążę, której... nie było

12 października 2007, 14:02
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Najpierw wmówiła pacjentce dziecko w brzuch. A potem powiedziała, że jej "pomoże". I wzięła 1800 zł za usunięcie ciąży, której... nie było! Ale to nie był jedyny taki "występ" 59-letniej lekarki z Małopolski. Kobieta już trafiła za kraty.

Numer ze zmyśloną ciążą był ukoronowaniem jej przestępczej kariery. Bo pani doktor już cztery lata temu znalazła sposób na dorobienie do skromnej pensji. Wystawiała lewe recepty na refundowane przez NFZ leki. Wypisywała je na nazwiska swych pacjentów, a potem wykupywała leki w aptekach. Potem najprawdopodobniej odsprzedawała je drożej na czarnym rynku.

Lekarka zacierała ślady. By oszustwo się nie wydało, jeździła po różnych aptekach w całym województwie. Wystawiła co najmniej 288 recept na ponad 110 tys. zł. Ile na nich zarobiła? To ustalają jeszcze śledczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj