Dziennik Gazeta Prawana logo

Postrzelony bandzior wpadł w ręce policji

12 października 2007, 14:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W nocy do jednego z warszawskich szpitali zgłosił się Czeczen Rusłan M. Miał poważną raną postrzałową brzucha. Po zabiegu zgarnęła go policja. Funkcjonariusze są niemal pewni, że jest on jednym z bandziorów, którzy wczoraj po południu napadli na jeden ze stołecznych kantorów.

Policja wciąż szuka jego dwóch wspólników.

Ta akcja wyglądała dobrze zrealizowaną hollywoodzką produkcję. Tuż po południu do kantoru wpadło trzech zamaskowanych typów. Za szybę odgradzającą kasę od miejsca obsługi klientów wrzucili petardę hukową. W chwilę później jeden z bandytów chciał wejść do środka.

Ale nie spodziewali się, że kasjerka wykaże się tak zimną krwią. Wyciągnęła pistolet i kilka razy strzeliła do złodzieja. Przerażeni czym prędzej czmychnęli z kantoru. Policja, która przyjechała po chwili ustaliła, że jeden z bandytów musiał zostać trafiony. I wszystko wskazuje na to, że to właśnie Rusłan M. dostał kulkę od kasjerki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj