Przynajmniej jeden wychowawca powinien być każdej nocy w domu dziecka. A tymczasem w Kłobucku, gdzie nastolatkowie gwałcili młodsze dzieci, zamiast wychowawców dyżurowali ich pomocnicy. Sprawę bada prokuratura.
Prokuratura sprawdzi teraz, czy trzej zboczeńcy gwałcili młodszych wychowanków właśnie wtedy, gdy nie było właściwej opieki. Wychowawcy przyznają, że nie dyżurowali, bo nie było pieniędzy na nadgodziny.
Trzech zboczeńców gwałciło młodszych wychowanków domu dziecka od sierpnia. Koszmar wyszedł na jaw, gdy jedno z dzieci opowiedziało o gwałtach wychowawczyni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|