Młodociana banda upokarzała dwóch uczniów pierwszej klasy w szkole średniej w Stargardzie Szczecińskim. Jednego z nich wsadzili do bagażnika samochodu. Na szczęście nie skończyło się tragicznie. Oprawcy wylecieli ze szkoły.
Musztra, jaką urządzili dwóm pierwszoklasistom ich rozwydrzeni koledzy, zaniepokoiła nauczyciela. Sprawa trafiła do dyrektora szkoły. Przy okazji wyszło na jaw, że nie był to jednorazowy wybryk, a regularne dręczenie i upokarzanie. Jedną z ofiar na początku października zapakowali do bagażnika samochodu. Oprawcy nakręcili film z dręczenia kolegów, ale skasowali go, zanim dotarli do niego nauczyciele.
Rada pedagogiczna wyrzuciła ze szkoły sześciu oprawców. Dwaj, zanim fala w szkole wyszła na jaw, sami odeszli. Nagany dostało jeszcze dwóch uczniów za to, że biernie przyglądali się dręczeniu kolegów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|