Potwory! W zaciszu domowym w Bydgoszczy katowali własne dzieci. Zamiast się nimi opiekować, urządzali alkoholowe libacje. Gdy zatrzymywała ich policja, mieli prawie po dwa promile alkoholu we krwi.
Pięcioletniego chłopczyka i dwunastoletnią dziewczynkę z kaźni wyrwała sąsiadka. Nie mogła już dłużej słuchać tego, co działo się za ścianą. Zadzwoniła na policję.
Dzieci marzły, wychodząc na dwór, bo nie miały ciepłych ubrań. Chodziły głodne i to nie z biedy. Bo wyrodnym rodzicom jakoś wystarczało pieniędzy na popijawy. Zwyrodnialcy nie dość, że nie opiekowali się dziećmi, to jeszcze je bili. Dziewczynka wstydziła się rozebrać na lekcji wychowania fizycznego. Takie miała siniaki.
Policja zatrzymała pijaków, a sąd ich aresztował na trzy miesiące.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|