Policja szuka "żartownisia", który rozpylił siarkowodór w gimnazjum w Choszcznie w Zachodniopomorskiem. Stężenie gazu było tak duże, że siedmiu uczniów się zatruło. Pojechali do szpitala.
Uczniowie skarżyli sią na bóle brzucha i zawroty głowy. Ale lekarze uspokajają, że nic poważnego im się nie stało. A mogło być groźnie.
Bo siarkowodór śmierdzi zgniłymi jajami w małym stężeniu. Ale gdy jest go w powietrzu więcej, staje się bezwonny i może zabić. Policja szuka teraz "żartownisiów".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|