To wyglądało dramatycznie. Arcybiskupa Henryka Muszyńskiego potrącił na rzymskiej ulicy motocyklista. Na szczęście metropolita gnieźnieński ma tylko lekko kontuzjowaną rękę.
Chwilę po wypadku arcybiskup trafił do szpitala. Tam prześwietlono mu rękę i założono opatrunek. Jeden ze świadków wypadku powiedział, że arcybiskup miał sporo szczęścia. Mężczyzna na motorze pędził po ulicach jak szalony!
Ksiądz czuje się już dobrze. W piątek wróci do Polski. Metropolita gnieźnieński uczestniczył w Rzymie w obradach watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|