Atak na nasze wojsko w Iraku. Terroryści zaczęli strzelać do polskich żołnierzy, ukrytych w małej pustynnej bazie. Nasi odpowiedzieli ogniem. Nikt nie zginął. Na szczęście to był tylko scenariusz ćwiczeń na poligonie w Świętoszowie, które oglądał "Fakt".
900 polskich żołnierzy ósmej zmiany wyjedzie do Iraku w styczniu. Zmienią swoich kolegów, którzy spędzili w tym niespokojnym kraju ostatnie pół roku.
"O tych, którzy wyjeżdżają teraz, jestem spokojny, bo większość chłopaków była już w Iraku" - mówi generał Mirosław Różański, dowódca Brygady Grupy Bojowej. "Mam nadzieję, że żadne nowe niebezpieczeństwa na nas nie będą tam czyhać. Musimy jednak być wyczuleni na ataki i ostrzały naszych baz oraz na ładunki wybuchowe na drogach. To zagrożenie cały czas jest największe i najbardziej nieprzewidywalne".
To właśnie z tego powodu nasi żołnierze ćwiczyli atak na swoją bazę. Podczas ćwiczeń w Świętoszowie użyto także śmigłowców. Kiedy terroryści zaczęli strzelać, maszyny wzbiły się w powietrze i natychmiast odnalazły kryjówkę wroga. Atak został odparty. Oby każda akcja Polaków w Iraku tak się właśnie kończyła.
"O tych, którzy wyjeżdżają teraz, jestem spokojny, bo większość chłopaków była już w Iraku" - mówi generał Mirosław Różański, dowódca Brygady Grupy Bojowej. "Mam nadzieję, że żadne nowe niebezpieczeństwa na nas nie będą tam czyhać. Musimy jednak być wyczuleni na ataki i ostrzały naszych baz oraz na ładunki wybuchowe na drogach. To zagrożenie cały czas jest największe i najbardziej nieprzewidywalne".
To właśnie z tego powodu nasi żołnierze ćwiczyli atak na swoją bazę. Podczas ćwiczeń w Świętoszowie użyto także śmigłowców. Kiedy terroryści zaczęli strzelać, maszyny wzbiły się w powietrze i natychmiast odnalazły kryjówkę wroga. Atak został odparty. Oby każda akcja Polaków w Iraku tak się właśnie kończyła.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|