Dziennik Gazeta Prawana logo

Do lekarza tylko z elektroniczną kartą

12 października 2007, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oczekiwana rewolucja w służbie zdrowia oficjalnie zapowiedziana. To już od przyszłego roku. Każdy z nas dostanie elektroniczną kartę pamięciową, którą przeciągnie po czytniku i wejdzie bez zbędnych formalności do gabinetu lekarskiego.

To oznacza koniec książeczek zdrowia i legitymacji ubezpieczeniowych. Na kartach zapisane będzie wszystko, co potrzebne u lekarza: nasze dane osobowe, aktualny dowód ubezpieczenia i historia choroby.

Karta przypomina tę, używaną w bankomatach. Też będzie miała swój PIN do autoryzacji. Zapamięta imię i nazwisko, pesel, a w przyszłości nawet grupę krwi i informacje o uczuleniach właściciela.

Każdy szpital, przychodnia, a nawet gabinet lekarski będzie miał swój czytnik podłączony do komputera z internetem. Kiedy zbliży się kartę do czytnika, lekarz od razu będzie wiedział, czy jesteśmy ubezpieczeni, czy też nie. Narodowy Fundusz Zdrowia będzie bowiem przez internet ciągle uaktualniał bazę swoich klientów.

Na karcie będzie zapisana nasza historia chorób, przebieg leczenia i lista leków, które dotąd zażywaliśmy. Każda nowy zalecony przez lekarza zabieg czy przepisany przez niego lek, będzie musiał być odnotowany w systemie.

O rewolucji poinformował prezes NFZ, Andrzej Sośnierz. Twierdzi, że pierwsze karty trafią do pacjentów już pod koniec 2007 roku. Całe przedsięwzięcie o nazwie Rejestr Usług Medycznych (RUM) będzie wzorowane na systemie, który działa już na Śląsku. Tam z kart chipowych pachenci korzystają już od siedmiu lat. Są wydawane przez przychodnie lekarzy rodzinnych.

Budowa RUM pochłonie 400 mln zł. Te pieniądze mają się przyczynić do usprawnienia pracy placówek medycznych i zwalczenia plagi oszustw, dokonywanych przez szpitale. Zdarza się, że chcą od NFZ zwrotu kosztów za skomplikowane zabiegi, choć przeprowadzały zwykłe tanie badania. NFZ-owi trudno jest zwalczać tego rodzaju oszustwa, bo cała dokumentacja jest papierowa, a biurokracja służby zdrowia działa nieudolnie. Właśnie RUM ma to zmienić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Pietrzak
radca prawny, partner w kancelarii InBonum, mediator. Specjalizuje się w prawie rodzinnym, obsłudze spółek handlowych i podmiotów medycznych, fot. Materiały prasowe
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDziwny przetarg kancelarii Tuska »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj