Dziennik Gazeta Prawana logo

Ziobro: Oprawcy Oskarka zasługują na dożywocie

12 października 2007, 14:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tylko 25 lat więzienia dla matki i jej partnera, którzy zakatowali małego Oskara - tak zdecydował dziś sąd w Piotrkowie Trybunalskim. Sędzia nie wymierzył dożywotniej kary, bo nie dopatrzył się w zbrodni śladów okrucieństwa. "Prokurator zapewne wniesie apelację" - komentuje w dzienniku.pl minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

"Szczególne bestialstwo, jakim wykazali się zarówno matka Oskarka, jak i jej konkubent, uzasadnia żądania prokuratora o dożywotnie pozbawienie wolności tych obu osób. Prokurator zapewne wniesie apelację" - komentuje wyrok w dzienniku.pl minister Ziobro.

Najbardziej bulwersuje uzasadnienie wyroku. Sąd uznał, że bezpośrednią przyczyną śmierci 4-letniego chłopczyka były tylko dwa ciosy ojczyma i skazał oskarżonych za śmiertelne pobicie, a nie za wielomiesięczne okrucieństwo wobec dziecka. A przecież lekarze odkryli na ciele zmarłego dziecka ślady, wskazujące na to, że było wielokrotnie bite, przypalane żelazkiem, kopane, miało powybijane zęby.

Za zabicie malca za szczególnym okrucieństwem oprawcy dostaliby dożywocie. Za pobicie ze skutkiem śmiertelnym wyrok brzmi: 25 lat więzienia.

Mniej emocjonalnie werdykt sądu przyjmują prawnicy. "To wyrok umiarkowany. Choć sprawa jest drastyczna, można było spodziewać się 25 lat więzienia. Sąd często ją orzeka, gdy widzi szanse na resocjalizację sprawców" - wyjaśnia w dzienniku.pl adwokat, specjalista prawa karnego, Witold Leśniewski.

"Czyn jest ohydny, ale prawo jest prawo. Sędzia rozróżnił tu tzw. godzenie się na zabójstwo, czyli że matka i jej partner mogli spodziewać się, że od znęcania się na nim dziecko umrze, od ewidentnej chęci zabójstwa" - tłumaczy w dzienniku.pl wykładowca prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika prof. Marian Filar.

Tragedia rozegrała się w marcu tego roku. Przez dwa dni katowany Oskar umierał na oczach matki i jej partnera. O jego śmierci policja dowiedziała się od lekarzy pogotowia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj