Dziennik Gazeta Prawana logo

Miał 5 kg cyjanku, mógł wytruć cały region

12 października 2007, 13:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wczasowicze w ośrodku w Międzywodziu w Zachodniopomorskiem mieszkali na bombie! Właściciel przechowywał w nim śmiertelnie niebezpieczną truciznę w ilości, która mogłaby zabić całe województwo. Na szczęście policja już zatrzymała mężczyznę i zabrała od niego 5 kilogramów cyjanku sodu.

Nie wiadomo jeszcze, czy 56-letni Mirosław J. jest terrorystą czy idiotą. Nie ma za to wątpliwości, że naraził na niebezpieczeństwo innych. Bo kontakt choćby ze szczyptą tej trucizny powoduje śmierć w ciągu minuty! A ilość znaleziona w ośrodku mogłaby uśmiercić tysiące ludzi! A to była kwestia czasu, bo cyjanek zawinięty był tylko w folię i praktycznie każdy miał do niego dostęp!

Policja dostała cynk od tajemniczego infromatora. Na nogi postawiono wszystkie służby; powstał sztab antykryzysowy. Udało się wywieźć i zabezpieczyć truciznę.

Ale to jeszcze nie koniec! Policjanci przeżyli szok, kiedy przeszukali posesję zatrzymanego właściciela ośrodka. Dom w Gryfinie bardziej przypominał twierdzę terrorystów niż przytulne gniazdko. Funkcjonariusze odkryli tam 14 plastikowych beczek. W środku było 850 litrów kwasu solnego. Połączenie kwasu z cyjankiem spowodowałoby ogromny wybuch.

Mirosławowi J. grozi teraz do pięciu lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj