Kontrakt negocjowany był od kilku lat. W Zakładach Mechanicznych Bumar Łabędy trwały cały czas prace modernizacyjne nad czołgiem PT 91M Twardy, które prowadzone były na życzenie kupujących. Testowano między innymi pancerz i silniki pod względem eksploatacji w tropikalnej dżungli.

Nie obyło się bez problemów - pisze "Rzeczpospolita". W pewnym momencie Bumar podejrzewał, że kłopoty techniczne testowego egzemplarza PT 91 to skutek sabotażu ze strony konkurencji - i trzeba było zorganizować specjalną ochronę.

Malezyjski Twardy jest najnowszą modernizacją czołgu. Może prowadzić skuteczny ogień do celów odległych o 3,5 km, a jego załogę w klimatyzowanym wnętrzu chroni reaktywny pancerz najnowszej generacji Erawa-3.

Pojazd ma 1000-konny silnik produkowany w warszawskich zakładach PZL Wola. Cały zestaw napędowy (z przekładnią niemieckiego Renka) można szybko wymienić w warunkach polowych. Do kierowania czołgiem mechanik używa wolanta, a dowódca i członkowie załogi dzięki kamerom termalnym mogą prowadzić obserwację tego, co się dzieje na zewnątrz, bez względu na pogodę i porę dnia.

Na zrealizowanie kontraktu gliwickie Zakłady Mechaniczne mają dwa lata. Armia malajska odbierze w sumie 64 pojazdy, w tym poza czołgami wozy techniczne WZT - 4, pojazdy inżynieryjno-drogowe, nawet nasze mobilne mosty czołgowe Legwan.