Dziennik Gazeta Prawana logo

SMS-owy dowód w sprawie samobójstwa Ani z Gdańska

13 października 2007, 14:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sąd przeanalizuje SMS-y chłopców oskarżonych o dręczenie 14-letniej Ani z Gdańska, która popełniła samobójstwo. Tego domagają się obrońcy. W ten sposób chcą udowodnić, że nastolatkowie nie są winni jej śmierci.

Zdaniem adwokatów trzeba przeanalizować treść wiadomości wysyłanych po samobójstwie Ani. Bo to może być dowód na niewinność oskarżonych o molestowanie i dręczenie uczniów. Sąd, oprócz twardego materiału dowodowego - czyli filmu z molestowania, ma przejrzeć SMS-y i zastanowić się, jakie emocje towarzyszyły kolegom Ani, gdy rozbierali ją na oczach całej klasy.

Obrońcy chłopców twierdzą, że do żadnego molestowania nie doszło. I tę wersję mają właśnie potwierdzać SMS-y, jakie wysyłali do siebie chłopcy po śmierci Ani.

14-latka z gdańskiego gimnazjum zabiła się w październiku, po tym, jak jej pięciu kolegów na lekcji - pod nieobecność nauczyciela - zaatakowało ją, zaczęło obmacywać, a potem rozebrało. Przy całej klasie. Dręczyciele wszystko nagrali telefonem komórkowym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj