Dziennik Gazeta Prawana logo

Młodociani bandyci uciekli, bo źle ich pilnowano

13 października 2007, 14:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Policjanci źle pilnowali wychowanków poprawczaka - przyznaje Paweł Petrykowski z dolnośląskiej policji. Dzięki temu dwóch młodocianych przestępców uciekło ze szpitala, do którego trafili po podpaleniu zakładu poprawczego w Sadowicach. Jednego uciekiniera już złapano, drugi wciąż jest na wolności.

Petrykowski nie chce na razie powiedzieć, co policjanci zrobili źle. "Każdy z pięciu funkcjonariuszy pilnujących wychowanków poprawczaka mógł popełnić inne błędy. Dlatego najpierw zostanie wykazana ich indywidualna wina i od tego będzie zależeć, jaką policjanci poniosą karę" - mówi Petrykowski. Dodaje, że wobec mundurowych na pewno zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne.

W szpitalu kuruje się jeszcze 10 wychowanków podpalonego w niedzielę poprawczaka. Ich dwaj koledzy uciekli ze szpitala we wtorek wieczorem. Przez okno na drugim piętrze, po linie z prześcieradeł.

Jak zapewnia policja, teraz żadnemu z wychowanków nie uda się uciec. Policjanci już czekają, aż zakończą oni leczenie. Głównie dlatego, że chcą oskarżyć o podpalenie poprawczaka w Sadowicach szóstego młodocianego przestępcę. Grozi mu 10 lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj