"Papież mówił, że gdy przewożono go do kliniki Gemelli (po zamachu), zanim stracił przytomność, miał dziwną pewność, że nie umrze. Wzrosły w nim zaufanie i miłość wobec Najświętszej Marii Panny i wdzięczność dla Pana, który podarował mu po raz drugi życie. Nie zmienił później sposobu, w jaki spotykał się z ludźmi. Wychodził do ludzi z odwagą, nie bał się" - cytuje za tygodnikiem fragmenty świadectw TVN24.
Dziennikarze "Tempi" dotarli jedynie do kilku fragmentów zeznań. Nie mogli jednak napisać, kto składał zeznania.
Bo wszystkie nazwiska świadków są utajnione przez Watykan.
Wiadomo tylko, że o życiu Jana Pawła II opowiadali przed krakowskim Trybunałem, który zajmował się pierwszą fazą procesu beatyfikacyjnego papieża. Później wszystkie dokumenty wysłano do
Rzymu i przetłumaczono.
Gazeta twierdzi jednak, że wśród fragmentów można odnaleźć zeznania Kwaśniewskiego i Jaruzelskiego. Ale są tam też zeznania kolegów i współpracowników Karola Wojtyły.
"Nie chciał nawet wymienić dziurawych butów. Trzeba było go długo na to namawiać. Z trudem zgodził się na zmianę. Jeździł na nartach w niemodnych ubraniach. Nie pozwalał sobie
kupić nowych. Miał tylko kilka koszul. W pewne wakacje wziął ze sobą koszule, a później, ponieważ było gorąco, obciął ich rękawy" - kolejny cytat, który przytacza TVN24 za
tygodnikiem. To fragment zeznania anonimowego świadka.