Dziennik Gazeta Prawana logo

Brama Stoczni Gdańskiej jest nie do ruszenia

13 października 2007, 14:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Władze Gdańska zaprzeczają informacjom "Gazety Wyborczej", że zamiast słynnej bramy, przy której Lech Wałęsa czytał porozumienia sierpniowe, stanie centrum handlowe. Sklepy staną, ale znacznie dalej, a historyczna brama - jako zabytek - pozostanie na swoim miejscu.

"Zgodnie z uchwałą Rady Miasta z 2004 roku, brama jest wpisana do rejestru zabytków i nie można jej ruszyć" - zapewnia dziennik.pl Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Gdańska. Brama będzie częścią powstającego Europejskiego Centrum Solidarności, ale nikt na pewno nie będzie jej przesuwał ani o milimetr.

Nie wiadomo jednak, kiedy centrum powstanie. Bo choć pieniądze chcą dać Unia Europejska i rząd, to budowa ciągle się opóźnia. Nie ma nawet planów budynku.

A co z centrum handlowym? Powstanie, tylko że daleko od historycznego wejścia do stoczni. Wybuduje je deweloper, który wykupił część terenów Stoczni Gdańskiej. Nie może jednak zniszczyć zabytku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj