Dziennik Gazeta Prawana logo

Buldożer zabił 19-latka na Śląsku

13 października 2007, 14:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dwóch 19-latków postanowiło się zabawić. Zakradli się na budowę i uruchomili buldożer. Niewinna z pozoru przejażdżka zakończyła się tragicznie - maszyna przygniotła kierowcę. Chłopak zginął.

"Chłopcy pili alkohol na budowie, a potem wpadli na pomysł przejechania się ładowarką" - mówi dziennikowi.pl Jacek Pytel ze śląskiej policji. Uruchomili dużą ładowarkę i wydawało im się, że cały plac budowy jest ich. Niestety, nie opanowali maszyny. Spadli ze skarpy. Ciągnik przygniótł jednego z nich.

Drugi chłopak uciekł. Ale po kilkudziesięciu minutach siedział już w radiowozie, bo ktoś zawiadomił policję o wypadku. Okazało się, że stróż na budowie też był pijany. A do tego był poszukiwany listem gończym przez sąd w Sanoku.

"Zaczniemy postępowanie, które ma wyjaśnić, czy teren był dobrze zabezpieczony" - mówi Pytel. Jeśli okaże się, że kierownik budowy nie zadbał o to, żeby sprzęt był chroniony, to zajmie się nim prokuratura.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj