Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamordował dziecko, bo przeszkadzało mu pić?

13 października 2007, 15:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tragedia pod Słupskiem. 52-letni mężczyzna prawdopodobnie zabił siedmiomiesięczne niemowlę. Dlaczego? Bo płacz dziewczynki miał mu przeszkadzać w piciu.

"Czy rzeczywiście siedmiomiesięczne niemowlę zostało zabite, będziemy wiedzieć dopiero po sekcji zwłok" - mówi dziennikowi.pl Jacek Bujarski, rzecznik słupskiej policji. "Dziecko miało na ciele jakieś obrażenia, ale nie wiemy czy można je łączyć ze śmiercią dziewczynki" - dodaje.

Co wiadomo oficjalnie? Po południu we wsi Jeziorka koło Słupska sąsiedzi usłyszeli głośny płacz dziecka. Zaniepokojeni zawiadomili policję. "Gdy funkcjonariusze weszli do domu, w pokoju znaleźli martwe niemowlę" - mówi Bujarski.

Byli tam też rodzice i 52-letni mężczyzna. Wszyscy byli kompletnie pijani. "Przesłuchamy ich, gdy wytrzeźwieją, bo teraz nie ma z nimi kontaktu. Cała trójka została zatrzymana" - mówi rzecznik słupskiej policji Jacek Bujarski.

Rodzice tłumaczyli policjantom, że byli w innej wsi, a gdy wrócili do domu znaleźli martwą córeczkę. Dziecko zostawili pod opieką 52-latka.

Jak nieoficjalnie dowiedział się dziennik.pl, to właśnie 52-latek zamordował niemowlę, bo za głośno płakało.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj