Miejsce, w którym 20-latka powinna czuć się najbezpieczniej, okazało się dla niej piekłem. Kiedy przyszła na plebanię, żeby ustalić szczegóły obozu młodzieżowego, proboszcz rzucił się na nią i zgwałcił. Ksiądz zaprzecza, ale prokuratura wierzy dziewczynie. Dziś w Częstochowie rozpoczął się proces w tej sprawie.
Proces jest tajny. Księdzu grozi 12 lat więzienia. Na ławie oskarżonych siedzi także przyjaciółka proboszcza, która namawiała zgwałconą do zmiany zeznań.
O tym skandalu w Częstochowie aż huczy. Kiedy kobieta poskarżyła się policji, 43-letniego księdza zatrzymano. Siedział w areszcie, a potem wyszedł na wolność. Dostał dozór policyjny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|