Dziennik Gazeta Prawana logo

Płatni zabójcy jechali taksówką wykonać zlecenie

13 października 2007, 15:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trzej płatni mordercy jadący taksówką w Warszawie byli całkowicie zaskoczeni, kiedy otoczyli ich policjanci. Bandyci jechali właśnie zabić człowieka. Mieli pistolet automatyczny Skorpion i garść amunicji. Wszyscy byli obserwowani od kilku dni - dowiedział się dziennik.pl.

Bandyci za głowę swej ofiary mieli dostać pieniądze - kilkadziesiąt tysięcy złotych. Przy bandytach znaleziono pistolet automatyczny z tłumikiem i ostrą amunicję. Od kilku dni obserwowali swą niedoszłą ofiarę, by poznać tryb jej życia i wybrać najlepszy moment na uderzenie. Zabić mieli w okolicach jednej z restauracji w centrum Warszawy, w której pracował człowiek, który był ich celem.

O zlecenie morderstwa podejrzany jest Zbigniew K. Prawdopodobnie miał z niedoszłą ofiarą porachunki na tle handlu narkotykami.

Podczas gdy mordercy śledzili biznesmena, sami byli obserwowani przez policjantów. Mundurowi osaczyli ich w nocy na ul. Radzymińskiej. Akcję wspólnie przeprowadzili funkcjonariusze z komendy stołecznej i Centralnego Biura Śledczego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj