Dziennik Gazeta Prawana logo

Zakładali fabryczki amfetaminy, by je likwidować?

13 października 2007, 15:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przed warszawskim sądem stanęło trzech policjantów. Oskarżeni są o to, że w 2004 roku w Chotomowie pod Warszawą kazali swym informatorom z gangów założyć fabrykę amfetaminy. Tylko po to, by za jej zlikwidowanie zgarnąć pochwały. Teraz grozi im po pięć lat więzienia.

Robert B., ekspert do walki z przestępczością narkotykową warszawskiego CBŚ, wraz z dwoma kolegami - Robertem K. i Krzysztofem F., ma odpowiadać za przekroczenie uprawnień. Broni się, że to zemsta mafii narkotykowej. Bo on i jego koledzy zamknęli fabryki amfetaminy przynoszące gangsterom miliony zysków. Żaden z oskarżonych nie pracuje już w CBŚ. Robert B. Robert K. przeszli na emeryturę, Krzysztofa F. zawieszono.

W oddzielnym procesie skazano już gangstera, który prowadził fabrykę w Chotomowie. Na procesie zeznawał, że wszystko, co robił, było za wiedzą policji. Trafił jednak za kratki, bo sąd uznał, że nawet jeśli to prawda, to i tak nie zwalnia go to z odpowiedzialności za przestępstwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj