Kilogramy truskawek musieli sprzątać strażacy, gdy tir wiozący te smaczne owoce przewrócił się na drodze niedaleko Bystrej na Pomorzu. Kierowcy przez kilka godzin czekali, aż wreszcie słodka masa zniknęła z jezdni.
Te truskawki nigdy nie znajdą się na talerzach ludzi. Kierowca, który je przewoził, nie opanował samochodu i położył go w poprzek drogi. I tak, te lubiane owoce stały się przekleństwem kierowców, którzy jechali drogą.
Najgorzej mieli strażacy. Musieli przez kilka godzin ciężko pracować, by uprzątnąć drogę. Nie mogli przecież zostawić na nawierzchni śliskiej mazi, bo kierowcy mogliby wpaść na niej w poślizg. Dlatego dopiero gdy dokładnie posprzątali jezdnię, puścili ruch.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|