Dziennik Gazeta Prawana logo

Dilerzy narkotyków posiedzą dłużej

13 października 2007, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Choć to scena jak z filmu sensacyjnego, takich obrazków na polskich ulicach jest coraz więcej. Pięciu dilerów narkotykowych na jednym z warszawskich parkingów bezkarnie wyciąga towar. Ważą, a nawet odurzają się nimi w najlepsze. Na szczęście zostają schwytani, dzięki szybkiej akcji policji. A minister Zbigniew Ziobro przygotowuje dla handlarzy jeszcze surowsze niż dotąd kary.

Sobota, godzina 22.37. Na parking przy Dworcu Zachodnim w Warszawie podjeżdża luksusowa honda. W środku pięciu osiłków. Dziś już wiemy, że to dilerzy ze Skierniewic. Zatrzymują się i wyjmują worki z narkotykami. Podają je sobie, ważą. A potem rozsypują przed sobą i zaciągają się proszkiem. Czują się zupełnie bezkarnie. Ale mają pecha. Wszystko to rejestruje bowiem kamera monitoringu miejskiego. Jej operator wzywa policję. Mundurowi natychmiast zjawiają się na miejscu. Oszołomione narkotykami chłopaki nie mogą w to uwierzyć - pisze "Fakt".

Policjanci przy mężczyznach znajdują w sumie sześć torebek amfetaminy i cztery marihuany. Ale wygląda na to, że nie kupili ich na własny użytek. "Oni mieli przy sobie worki z narkotykami. Wyglądało to tak, jakby je ważyli, a przy okazji zażywali" - relacjonuje funkcjonariusz policji. Ze wstępnych ustaleń wynika, że Tomasz. J., Rafał P., Radosław N. , Albert S. oraz Sławomir J. to początkujący dilerzy, którzy specjalnie ze Skierniewic przyjechali zaopatrzyć się w towar w stolicy.

Prawdopodobnie chcieli go później sprzedać w rodzinnych stronach. Jeden z chłopaków, Rafał P., był już wcześniej notowany. Teraz wszyscy są przesłuchiwani w warszawskim komisariacie. Kiedy zostaną im postawione zarzuty, prokuratura prawdopodobnie wystąpi o areszt dla osiłków. Za posiadanie narkotyków pięciu młodym dilerom grozi do 3 lat więzienia. Jeśli funkcjonariusze udowodnią, że przybysze ze Skierniewic handlowali substancjami odurzającymi, mogą trafić za kraty nawet na 10 lat.

Tymczasem Ministerstwo Sprawiedliwości jeszcze bardziej chce przykręcić śrubę dilerom. Mimo że od 29 lipca 2005 roku obowiązuje i tak bardzo rygorystyczna ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii, nowy kodeks karny, którego projekt przygotował minister Ziobro, ma jeszcze zaostrzyć przepisy.

Za wytwarzanie narkotyków gangsterzy posiedzą minimum 3 lata, a maksimum do 15 lat (do tej pory maksymalnie do 3), za przemycanie narkotyków od 3 miesięcy do 5 lat (teraz po prostu do 5 lat). Za handel dużymi ilościami narkotyków za kratami spędzą od roku do 10 lat (teraz grozi im grzywna lub kara do 10 lat więzienia). Podniesione zostaną też kary za dilerkę wśród nieletnich. Za to handlarze będą trafiać za kraty na minimum 3 lata (obecnie maksymalnie 15). Osiłki z Dworca Zachodniego mają więc szczęście, że schwytano ich, zanim zdążyli rozwinąć skrzydła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj