Pod koniec czerwca prok. Beata Kozicka z opolskiej Prokuratury Okręgowej na rozprawę w warszawskim sądzie rejonowym wezwała na świadka...Zbigniewa Wassermanna, jedną z ofiar katastrofy smoleńskiej - podaje portal niezalezna.pl. "Pierwszy raz słyszę, by do czegoś takiego doszło" - skomentował rzecznik Prokuratury Generalnej. Sprawa dotyczyła rzekomej płatnej protekcji, o którą prok. Kozicka oskarżyła dziennikarkę Dorotę Kanię.
"Pierwszy raz słyszę, by do czegoś takiego doszło. Nie spotkałem się z czymś podobnym w swojej praktyce zawodowej" - skomentował fakt powołania na świadka nieżyjącej osoby Mateusz Marrtyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej.
Jak podaje portal niezalezna.pl, to nie koniec "osobliwości". Akta sprawy z oskarżeniem dziennikarki zawierają protokół z przesłuchań podpisany przez prok. Beatę Kozicką. Dokument jest datowany na...2019 rok.
W aktach sprawy są też bilingi telefoniczne świadka, dziennikarza Witolda Gadowskiego. Problem w tym, że o tym fakcie nie został on powiadomiony. Jak podaje portal, odbyło się to bez jego zgody.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło niezalezna.pl
Tematy: Zbigniew Wassermann