Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński: Nie zmieniłem zdania w sprawie krzyża

9 października 2010, 17:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krzyż powinien być przed Pałacem Prezydenckim - mówił dzisiaj w Krakowie Jarosław Kaczyński. Prezes PiS nie chciał jednak komentować decyzji rodzin o tym, że nie zabiorą krucyfiksu do Smoleńska. Dodał też, że nie zmienił zdania i jutro na miejsce katastrofy nie poleci. Z kolei Zbigniew Ziobro twierdzi, że nie będzie mówił o pielgrzymce, bo nie chce dzielić rodzin ofiar.

Parlamentarzyści PiS na czele z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim złożyli w sobotę kwiaty na grobie tragicznie zmarłych przed półroczem w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem Lecha i Marii Kaczyńskich.Jarosław Kaczyński powiedział dziennikarzom, że przyjechał do Krakowa na grób brata i bratowej; jak przypomniał, zazwyczaj robi to każdego 18-go dnia miesiąca; w urodziny Lecha Kaczyńskiego.

Pytany, dlaczego nie leci do Smoleńska powiedział: "Każdy podejmuje decyzję indywidualnie, nikogo nie oceniam - jedni chcieli lecieć, inni nie". Kaczyński nie chciał komentować faktu, że rodziny postanowiły nie zabierać do Smoleńska krzyża z Pałacu Prezydenckiego.Pytany, czy ten krzyż powinien jednak zabrany na pielgrzymkę rodzin, stwierdził: "Moim zdaniem ten krzyż powinien stać przed pałacem. Nie zmieniłem tego zdania". Po zejściu ze Wzgórza Wawelskiego, Jarosław Kaczyński wraz z kandydatem PiS na prezydenta Krakowa Andrzejem Dudą, złożył kwiaty pod Krzyżem Katyńskim.

Zbigniew Ziobro powiedział z kolei dziennikarzom, że nie można zapomnieć o zbrodni katyńskiej sprzed 70 lat, ale też "musimy zrobić wszystko, aby prawda dotycząca okoliczności tragicznej katastrofy została w pełni wyjaśniona". "By została wyegzekwowana odpowiedzialność prawna ale też ta polityczna i moralna  Ktoś odpowiadał za przygotowanie tego lotu, jego organizację, za służby, które miały gwarantować bezpieczeństwo prezydentowi i wszystkim, którzy znajdowali się wówczas na pokładzie" - mówił Ziobro.

Ziobro, pytany o pielgrzymkę rodzin do Smoleńska, powiedział: "szanuję wszystkie rodziny, które w różny sposób chciałyby uczcić odejście swoich bliskich, bo to bardzo intymne i osobiste doświadczenie. Dodał jednak, że niektórzy te głębokie przeżycia i emocje "chcą instrumentalnie wykorzystać" do celów politycznych. "My uważaliśmy, że byłoby niedobrze, aby wytwarzać sytuację, które mogłyby dzielić rodziny" - zapewnił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj