Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie niszczyli dowody po katastrofie? Jest zawiadomienie

4 listopada 2010, 14:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Osoby z wieży nie miały uprawnień
Osoby z wieży nie miały uprawnień/Newspix
Pocztą do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie trafi zawiadomienie pełnomocnika rodzin części ofiar katastrofy smoleńskiej o cięciu wraku na mniejsze części. Mecenas Rafał Rogalski uznaje to za "niszczenie dowodów" przez Rosjan.

Doniesienie, w którym adwokat, będący pełnomocnikiem m.in. Jarosława Kaczyńskiego, zarzuca stronie rosyjskiej utrudnianie śledztwa przez zacieranie śladów przestępstwa, zostało wysłane w czwartek pocztą - poinformowano PAP w kancelarii adwokackiej Rogalskiego. Prowadząca śledztwo ws. katastrofy Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie chce się wypowiadać o zawiadomieniu, dopóki do niej nie dotrze. "Zostanie zbadane i ocenione, tak jak każde zawiadomienie, jakie otrzymujemy" - powiedział PAP jeden z prokuratorów z tej jednostki.

Gdy wiceszef Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) Oleg Jermołow informował o zakończeniu badania przez MAK, przyznał, że niektóre większe fragmenty maszyny były pocięte na mniejsze części, by można było ułożyć je w tzw. obrysie samolotu i ułatwić przenoszenie ciężkim sprzętem. Zapewniał, że nie było celowego niszczenia wraku.

"Po takiej katastrofie w cywilizowanych krajach każda śrubka jest zbierana, by później można było przeprowadzić badania i rekonstrukcję samolotu" - mówił "Rzeczpospolitej" mec. Rogalski, który uważa, że w ten sposób dopuszczono do bezpowrotnej utraty niektórych dowodów. W doniesieniu do prokuratury zwrócił się o powołanie biegłych, aby ustalili, jakie zniszczenia wraku powstały po katastrofie, jak to rzutuje na badanie szczątków maszyny. Chce też przesłuchania Rosjan, którzy uczestniczyli w przenoszeniu i układaniu "obrysu" tupolewa.

Nie wiadomo, kiedy szczątki polskiego samolotu oraz będące w dyspozycji rosyjskiej oryginały jego "czarnych skrzynek" zostaną przekazane polskiej prokuraturze. Na razie, po zakończeniu prac MAK, dostęp do nich uzyska prokuratura rosyjska. Dopiero potem biegli powołani przez polską prokuraturę będą mogli je przebadać. Otwarta pozostaje też kwestia techniczna - jak przetransportować wrak do Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj