Dziennik Gazeta Prawana logo

Podatek od deszczu to przesada? Nie w tym mieście!

5 listopada 2010, 08:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W czerwcu będą przymrozki i deszcze
W czerwcu będą przymrozki i deszcze/Inne
Poznaniacy i mieszkańcy włoskiej Rawenny, spoglądając rano na pochmurne niebo, myślą nie tylko o tym, że wychodząc na dwór, należy zabrać parasolkę. Padający deszcz – paradoksalnie – osusza ich portfele. W obu miastach obowiązuje bowiem podatek od deszczu i wód roztopowych.

Pierwsza była Rawenna, która wprowadziła taką daninę już w 2008 r. Od lipca zeszłego roku podatek od deszczu płacą również poznaniacy korzystający z miejskiej kanalizacji.

Jak informował włoski dziennik „La Repubblica”, ulewa może podnieść rachunek za wodę mieszkańca Rawenny nawet o 3 proc. Jednak dla miejskiego zakładu komunikacji wprowadzenie podatku oznacza przypływ znacznej ilości gotówki – nawet 3 mln euro rocznie.

W Poznaniu miesięczna opłata za deszczówkę wynosi od 8 do 13 groszy za metr kwadratowy. Właściciel domu, który ma 200 mkw. powierzchni dachu, musi zapłacić ok. 2 zł miesięcznie. Podatek ma zmusić właścicieli nieruchomości do odprowadzania wody do gruntu, a nie miejskiej kanalizacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj