Dziennik Gazeta Prawana logo

Wybuchały kuchenki. Jest ofiara, tysiące ewakuowanych

30 listopada 2010, 23:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jedna osoba - ok. 50-letni mężczyzna - zginęła, a osiem zostało rannych w wyniku awarii sieci gazowej w Zielonej Górze. Późnym wieczorem zakończyła się ewakuacja około 6,5 tys. mieszkańców osiedla Pomorskiego, Śląskiego i Raculki. Działa wojewódzki sztab zarządzania kryzysowego.

Na terenie trzech osiedli został odcięty gaz i prąd. Powodem jest awaria sieci gazowej, na skutek której nastąpił gwałtowny wzrost ciśnienia gazu w instalacjach. Na osiedlach mieszka ok. 6,5 tysiąca osób. Ich ewakuacja została zakończona. Jak poinformował rzecznik lubuskiej straży pożarnej Dariusz Żołądziejewski, strażacy prowadzą teraz pomiary, czy w mieszkaniach nie "zalega gaz".

"Sytuacja powoli wraca do normy. Sprawdzamy jeszcze raz stężenie gazu, by nie było już niebezpieczeństwa i mieszkańcy mogli wracać powoli do swoich domów. Z użytku będzie wyłączony jeden blok na osiedlu Pomorskim, w którym doszło do wybuchu i jedna osoba zginęła" - powiedział prezydent miasta Janusz Kubicki.

Część mieszkańców udała się na noc do rodzin. Osoby, które nie miały takich możliwości, były zabierane z osiedli autobusami komunikacji miejskiej. Prezydent miasta zapewnił, że ewakuowani są objęci należytą opieką i wrócą do domów zaraz po tym, jak minie zagrożenie. Rzeczniczka wojewody, Urszula Śliwińska-Misiak, powiedziała, że 200 osób udało się do miejsc przeznaczonych dla ewakuowanych osób, pozostali znaleźli schronienie u rodzin.

Ze względu na sytuację został uruchomiony wojewódzki sztab zarządzania kryzysowego. Na miejscu jest wojewoda Helena Hatka, która sprawdza, jak przebiega akcja. Zagrożony teren został zabezpieczony przez policję. Na osiedla nie są wpuszczane osoby postronne. Strażacy sprawdzają mieszkanie po mieszkaniu we wszystkich budynkach. Pracują służby gazownicze, trwa sprawdzanie ciśnienie gazu w instalacjach budynków i szukanie ewentualnych jego wycieków.

We wtorek po południu zielonogórska straż pożarna otrzymała kilkadziesiąt zgłoszeń o wybuchach gazu w kuchenkach na terenie osiedli Pomorskiego i Śląskiego oraz na osiedlu Raculka. Prawdopodobnie w instalacji nastąpił gwałtowny wzrost ciśnienia gazu. Doszło do trzech pożarów, które zostały już opanowane.

Jak poinformował dyżurny operacyjny Komendy Wojewódzkiej PSP w Gorzowie mł. bryg. Dariusz Kaczmarek, ofiarą śmiertelną jest ok. 50 letni mężczyzna. "Znaleziono go w zsypie jednego z budynków. Do szpitala pogotowie zabrało siedem innych osób, prawdopodobnie nie doznały one groźnych dla życia obrażeń. Na miejsce akcji skierowano kolejnych 10 karetek" - relacjonował.

Obecnie nie wiadomo, czy poszkodowanych jest więcej. Trwa sprawdzanie wszystkich budynków. Teoretycznie po odcięciu gazu zagrożenie wybuchami minęło, jednak nie ma takiej pewności, gdyż ulatniający się gaz może jeszcze znajdować się w zamkniętych pomieszczeniach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj