Dziennik Gazeta Prawana logo

Celiński porzucił auto po wypadku. Za kierownicą siedziała kobieta

23 grudnia 2010, 15:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Andrzej Celiński broni
Andrzej Celiński broni/Inne
Rano Andrzej Celiński zgłosił się na komendę z towarzyszką. Policja szukała posła, po tym jak wczoraj wieczorem znalazła jego rozbity samochód.

Poseł Andrzej Celiński twierdzi, że to jego towarzyszka życia prowadziła samochód, który staranował barierki i uderzył w ekran dźwiękoszczelny na Ursynowie. Kobieta została ukarana mandatem - dowiedział się RMF FM.

Volkswagen passat uderzył w ekran dźwiękochłonny przy ulicy Poleczki w Warszawie. Wszystko działo się w środę wieczorem. Kiedy auto zobaczyli policjanci, w środku już nie było żywego ducha, zostały jednak telefony komórkowe.

Rano poseł Celiński i jego towarzyszka zgłosili się na komisariat policji na Mokotowie. Oboje zgodnie twierdzili, że to kobieta prowadziła samochód, gdy ten wpadł w poślizg. Dlaczego porzucili auto? Poseł Celiński miał tłumaczyć, że nie dało się nim po prostu już jechać. Na pytanie o to, dlaczego pozostawili telefony komórkowe odpowiadali, że byli po prostu w szoku.

Policjanci zbadali obie osoby na obecność alkoholu we krwi i badanie nic nie wykazało. Zostało zrobione ok. 10 godzin po zdarzeniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj