Proces w tej sprawie od dłuższego czasu nie mógł się rozpocząć z uwagi na chorobę oskarżonego, który nie stawiał się w sądzie. Na środowej rozprawie w łódzkim sądzie rejonowym Pęczak jednak się pojawił, a jego obrońca zgłosił, że oskarżony chce dobrowolnie poddać się karze grzywny bez przeprowadzania rozprawy. Po uzgodnieniu z prokuraturą kara ma wynosić 10 tys. zł grzywny.

Reklama

Sąd odroczył ogłoszenie wyroku do najbliższego wtorku - powiedziała PAP Grażyna Jeżewska z biura prasowego łódzkiego sadu.

Proces dotyczył wypłacenia przed laty przez Pęczaka z konta - mimo zabezpieczenia przez prokuraturę jego rachunków bankowych - 16,5 tys. zł. Zabezpieczenie majątkowe miało związek z inną sprawą niegospodarności w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi w latach 1999-2000 i zarzutami dotyczącymi narażenia tej instytucji na stratę ponad 42 mln zł.

W sprawie WFOŚiGW Pęczak w styczniu tego roku został prawomocnie skazany na trzy lata i osiem miesięcy więzienia. Dotąd jednak nie rozpoczęła się procedura wyznaczenia dla Pęczaka terminu rozpoczęcia odbywania kary.

W dwóch innych procesach b. poseł SLD odpowiada przed sądami w Łodzi i Pabianicach. W tym ostatnim procesie jest on oskarżony o przyjęcie w sumie ponad 820 tys. zł korzyści majątkowych i osobistych od lobbysty Marka Dochnala i jego asystenta.

Przed łódzkim sądem rejonowym został natomiast niedawno wznowiony - po roku przerwy - proces, w którym jest on oskarżony m.in. o pomoc w oszustwie i płatnej protekcji oraz przyjęcie łapówki. Grozi mu kara do 10 lat więzienia. Obok niego na ławie oskarżonych zasiada jeszcze dziewięć osób w tym, m.in. b. prezydent Piotrkowa Tryb. Waldemar M. i b. współwłaściciel klubu piłkarskiego Widzew Andrzej P.

Andrzej Pęczak, jako pierwszy poseł w III RP, trafił do aresztu w listopadzie 2004 r. Spędził w nim 25 miesięcy. W styczniu 2007 r. wyszedł na wolność po wpłaceniu 400 tys. zł kaucji.