Pewien mężczyzna znalazł sposób na darmowy alkohol - podaje słupska policja. Od miesiąca włamywał się na kutry w Ustce. Jego celem były kompasy. Nie chodziło jednak o wymontowanie urządzeń i sprzedaż ich na czarnym rynku. W sprzęcie tym jest spirytus. Mężczyzna zbijał więc szkło i wypijał  zawartość kompasu.

Powinęła mu się jednak noga. Ktoś zauważył podejrzanego człowieka w porcie i wezwał policję. Funkcjonariusze złapali przestępcę na gorącym uczynku, gdy wypijał kolejny kompas. Nie można go jednak było przesłuchać. Okazało się, że miał 4,5 promila alkoholu. Gdy wytrzeźwieje usłyszy zarzuty. Za kratkami może spędzić nawet 10 lat.