Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyrok dla pseudokibiców. Bili, szarpali i rzucali wyzwiskami

12 września 2011, 14:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bielski Sąd Rejonowy skazał na cztery miesiące więzienia w zawieszeniu i tysiąc złotych grzywny każdego z czterech pseudokibiców Stali Bielsko-Biała za udział w zbiegowisku, podczas którego poszkodowani zostali młodzi piłkarze Podbeskidzia i ich opiekunowie.

Wyrok jest nieprawomocny - poinformował PAP w poniedziałek rzecznik bielskiego Sądu Okręgowego Jarosław Sablik.

Sprawa dotyczy napaści, do której doszło latem 2009 r. Kilkudziesięciu zamaskowanych i uzbrojonych w kije bejsbolowe, kastety i łańcuchy pseudokibiców Stali zaatakowało czternastoletnich piłkarzy Podbeskidzia. Rodzice oraz trener, którzy stanęli w ich obronie, zostali pobici. Cztery osoby w wieku od 23 do 44 lat trafiły do szpitala. Policja zatrzymała 12 osób, w większości nieletnich. Wśród nich była czwórka oskarżonych, w wieku od 19 do 21 lat.

Po zdarzeniu bielska prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie pobicia. Jesienią 2009 roku zostało ono umorzone z powodu niewykrycia sprawców. "Czterej podejrzani konsekwentnie nie przyznawali się do winy, a świadkowie jedynie potwierdzali ich udział w bójce. Nie byli natomiast w stanie powiedzieć, czy to oni pobili osoby, które trafiły do szpitala" - mówiła wówczas rzecznik bielskiej Prokuratury Okręgowej Małgorzata Borkowska.

Przeciw decyzji o umorzeniu zaprotestowały władze klubu Podbeskidzie, które zaapelowały do Prokuratora Generalnego o jej zmianę. Postanowienie o umorzeniu zostało uchylone. Zmieniona została zarazem kwalifikacja czynu - z pobicia na udział w zbiegowisku.

Bielska prokuratura informowała w ubiegłym roku, że zgromadzone dowody, w tym zeznania pokrzywdzonych wykazały, iż oskarżeni brali czynny udział w zbiegowisku. "Wiedzieli, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na pokrzywdzonych. Brali aktywny udział w zdarzeniu przejawiającym się w biciu, popychaniu, szarpaniu pokrzywdzonych, wyzywaniu ich wulgarnymi słowami, nawoływaniu pozostałych uczestników do ataku" - powiedziała wówczas Małgorzata Borkowska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj