Mieszkaniec Głębokiego Rowu (Podlaskie) znalazł na polu niewybuch. Zamiast wezwać saperów, zaniósł pocisk do garażu. Znalezisko eksplodowało, mężczyzna zginął na miejscu.
57-letni mężczyzna zginął we wtorek w miejscowości Głęboki Rów (Podlaskie) wskutek eksplozji niewybuchu, który znalazł podczas prac rolniczych na polu - poinformowała PAP podlaska policja. Mężczyzna zabrał znalezisko do garażu.Jak informuje policja, mężczyzna pracował na swoim polu w gminie Szypliszki. Tam znalazł niewybuch. Zabrał go do swojego garażu i tam doszło do eksplozji. Mężczyzna zginął na miejscu.
Jak powiedziała PAP rzeczniczka suwalskiej policji Edyta Kimera, nie wiadomo jak doszło do wybuchu. Na miejsce jedzie jednostka saperska z Giżycka. Policja przestrzega, by po natknięciu się na jakiekolwiek materiały wybuchowe nie działać na własną rękę, tylko zawiadomić służby ratunkowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane