Widać było, że jest po alkoholu. Ale sam wsiadł do radiowozu, a na pytania policjantów odpowiadał rzeczowo. Funkcjonariusze byli w szoku, gdy okazało się, że mężczyzna, który ukradł 200 złotych i telefon komórkowy, ma w wydychanym powietrzu tyle alkoholu, że na alkomacie skończyła się skala.
Zatrzymany przez policjantów z Przemyśla mężczyzna został złapany po tym, jak ukradł pieniądze i telefon komórkowy. Gdy trafił na komisariat, funkcjonariusze zbadali go na obecność alkoholu w organizmie. Jakie było ich zdziwienie, gdy wydruk z alkomatu pokazał najwyższy możliwy wynik - osiem promili.
Policjanci nie byli pewni, czy to faktyczny wynik, czy też może z urządzeniem jest coś nie tak. Po kilkunastu minutach powtórzyli badanie - alkomat pokazał ponad siedem promili.
Wydruk z alkomatu
Pijany 38-latek trafił do Miejskiego Ośrodka Zapobiegania Uzależnieniom. Na wytrzeźwienie potrzebował 27 godzin. Po tym czasie usłyszał zarzut kradzieży, złożył też wyjaśnienia.
Śmiertelna dawka alkoholu to dla dorosłego człowieka około 4-5 promili.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło policja.pl