Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja szuka broni skradzionej ze spalonej leśniczówki

23 marca 2012, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Z spalonej leśniczówki w której znaleziono zwłoki leśniczego i jego żonę, zginęły trzy sztuki broni myśliwskiej. Prokuratura podejrzewa, że mieszkańcy domku zostali zamordowani.

Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak poinformował w piątek PAP, że potwierdzona została tożsamość ofiar - to leśniczy Aleksander K. oraz jego żona, katechetka z miejscowej szkoły.

- poinformował Borowiak.

Dodał, że z leśniczówki zginęły trzy sztuki broni myśliwskiej: sztucer i dwie strzelby. Śledczy liczą, że w ustalaniu okoliczności śmierci małżeństwa pomogą wyniki przeprowadzonej w piątek sekcji zwłok ofiar. Policja poszukuje osób, które mogą mieć informacje pomocne w wyjaśnieniu sprawy, prosi również o pomoc świadków, którzy widzieli w środę w okolicy miejsca zdarzenia czarną skodę fabię combi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj