Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyłudziła ponad 13 milionów złotych. Trafiła do więzienia

19 kwietnia 2012, 13:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Monika B. z Limanowej, która oszukała ponad 150 osób na 13 milionów złotych, obiecując im wysokie zyski ze specjalnych inwestycji, trafi do więzienia. Sąd skazał ją na dziewięć lat więzienia.

Sąd nakazał także Monice B.B. zapłatę w części lub w całości określonych wyrokiem kwot pieniężnych. Na poczet kary pozbawienia wolności sąd zaliczył okres zatrzymania oszustki i aresztu tymczasowego od 25 listopada 2009 do 19 kwietnia 2012 r. Oskarżona została zwolniona od kosztów procesu i kosztów sądowych.

Proceder oszustwa polegał na tym, że kobieta oferowała lokowanie pieniędzy na bardzo wysoki procent, twierdząc, że jest przedstawicielką towarzystwa ubezpieczeniowego i działa w jego imieniu, inwestując pieniądze wybranych klientów w specjalnej ofercie funduszu. Oszustka posługiwała się przy tym znakiem towarowym znanego towarzystwa ubezpieczeniowego. Działała w ten sposób od 2008 r. do listopada 2009 r.

Rozprawa toczyła się za zamkniętym drzwiami. Zdaniem sądu, jawność rozprawy mogłaby naruszyć interesy pokrzywdzonych. W toku śledztwa kobieta przyznała się do winy. Zeznała, że miała wspólnika ze Śląska, który odbierał od niej pieniądze i wyznaczał oprocentowanie. Twierdziła, że miała specjalne oferty, niedostępne publicznie. Podkreślała także, że nikogo nie namawiała do inwestowania u niej i klienci przychodzili wyłącznie z czyjegoś polecenia.

Sprawa wyszła na jaw w 2009 r., kiedy zaniepokojeni klienci firmy zawiadomili policję. Po kilku dniach Monika B.B. sama zgłosiła się na policję. Prokuratura przedstawiła jej zarzut wyłudzenia pieniędzy.

Przed sądem w czwartek zapadł także wyrok na męża oszustki, Stanisława B. oskarżonego o poplecznictwo, tj. próbę usunięcia śladów i dowodów przestępstwa swojej żony. B. uznany został za winnego zarzucanego mu czynu. Sąd wymierzył mu karę jednego roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres trzech lat, karę grzywny w wysokości 1 tys. zł. Stanisław B. obciążony został również częścią kosztów procesu i kosztów sądowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj