Dziennik Gazeta Prawana logo

Skazani na prace społeczne. NIK ostro krytykuje ten pomysł

17 sierpnia 2012, 09:58
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Skazani na prace społeczne. NIK ostro krytykuje ten pomysł
Prace społeczne zamiast więzienia? To nie działa /Shutterstock
Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak działają wyroki skazujące ludzi na prace społeczne zamiast na więzienie. Zdaniem ekspertów ten system się nie sprawdza. Skazani pracują niedbale, a pracodawcy ani myślą zatrudniać takich ludzi.

PAP poznała wyniki kontroli wykonywania kary ograniczenia wolności w latach od 2009 do I połowy 2011 r. Ograniczenie wolności to rodzaj kary, na jaką sądy skazują za drobniejsze występki. Polega ona na wykonaniu prac społecznie użytecznych w wymiarze określonej liczby godzin.

Wnioski Najwyższej Izby Kontroli są krytyczne: praca społeczna skazanych nie spełnia swojej roli. NIK podkreśla, że aby praca społeczna skazanych mogła spełniać swą rolę, czyli przynosić wymierne korzyści dla społeczeństwa i być dla skazanych formą resocjalizacji, trzeba stworzyć skuteczny system motywacji i nadzoru odbywających karę. Według NIK zmiany wymaga przede wszystkim nastawienie samorządów i wyznaczanych przez nie podmiotów organizujących prace dla skazanych.

Kontrola NIK wykazała, że do tej pory przedstawiciele samorządu ograniczali się do formalnego wypełniania podstawowych obowiązków, czyli np. wyznaczania organizatorów prac dla skazanych, a już nie interesowali się funkcją wychowawczo-resocjalizacyjną ich pracy, ani wynikającymi z niej potencjalnymi korzyściami dla społeczeństwa.

W ocenie NIK konieczna jest też zmiana podejścia organizatorów prac, którzy traktują to zadanie jak zło konieczne. - podkreśla Izba.

Kontrolerzy odnotowali przypadki, że skazani wykonywali swe zajęcia niedokładnie i mało efektywnie. - ustalono. Przykład: w Zakładzie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Koronowie skazany zgłosił się do pracy po ponad 2 latach od otrzymania skierowania z sądu.

Według NIK problemem jest też to, że kontakt ze skazanymi wymaga od innych pracowników odporności psychicznej i odwagi cywilnej. "Osoby odbywające karę nierzadko grożą pracownikom nadzorującym ich pracę, zdarza się, że przychodzą do pracy pod wpływem alkoholu. Wobec takich zachowań organizatorzy prac są bezradni, bo nie mają żadnych narzędzi dyscyplinujących te osoby" - podkreślono.

Od 8 czerwca 2010 r. obowiązuje nowy przepis, w myśl którego zatrudniających skazanych zwolniono z konieczności ponoszenia kosztów badań lekarskich i ubezpieczenia tych osób od następstw nieszczęśliwych wypadków. "Oczekiwano, że zmiana ta przyniesie wzrost zainteresowania zatrudnianiem osób wchodzących w konflikt z prawem. Tak się jednak nie stało" - odnotowała NIK.

Kontrolerzy dostrzegli też błędy po stronie organizatorów pracy dla skazanych. - wylicza NIK.

Jako przykład efektywnej współpracy samorządów z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości NIK wymienia Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej w Bydgoszczy i w Lubartowie. - zauważono.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj