Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe zarzuty dla Marcina P. Grozi mu 15 lat więzienia

29 sierpnia 2012, 14:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Plichta Amber Gold
Plichta Amber Gold/Newspix
Gdańska prokuratura okręgowa postawiła zarzut oszustwa znacznej wartości szefowi Amber Gold Marcinowi P., za co grozi do 15 lat więzienia. Wystąpiła też do sądu z wnioskiem o trzymiesięczny areszt - poinformował Wojciech Szelągowski z gdańskiej prokuratury okręgowej.

Jak dodał Szelągowski, szef Amber Gold podejrzany jest o to, że

Maksymalna kara, jaką przewiduje prawo za przestępstwo, o które jest podejrzany Marcin P., to 15 lat więzienia. Szelągowski wyjaśnił, że właśnie z powodu wysokiej kary, jak i obawy mataczenia, gdańska prokuratura okręgowa zdecydowała o wystąpieniu do sądu z wnioskiem o areszt na trzy miesiące.

Prokurator dodał, że jak dotychczas do prokuratury zgłosiło się 2990 klientów Amber Gold, którzy twierdzą, że zostali poszkodowani na kwotę 181 mln 904 tys. 599 zł.

Jak wyjaśnił Szelągowski, przedstawienie Marcinowi P. kolejnego zarzutu było następstwem "bardzo gruntownych i intensywnych analiz prowadzonych przez trzyosobowy zespół prokuratorów wspieranych przez analityka kryminalnego". Dodał, że przedmiotem analiz była dokumentacja finansowo-księgowa Amber Gold Sp. z o.o., różnego rodzaju ustalenia oraz sprawdzenia realizowane na zlecenie zespołu prokuratorskiego.

Przesłuchanie Marcina P. trwało około czterech godzin, po jego zakończeniu został wywieziony z budynku prokuratury przez funkcjonariuszy ABW. Szelągowski poinformował, że w trakcie przesłuchania Marcin P. złożył wyjaśnienia. Prokurator odmówił jednak udzielenia informacji o treści wyjaśnień. Nie odpowiedział też na pytanie dziennikarzy, czy podejrzany przyznał się do winy. Odmówił też odpowiedzi na inne pytania mediów.

Także w środę w prokuraturze stawił się gdański biznesmen Mariusz O., o którym media pisały, że jest powiązany ze sprawą Amber Gold oraz Marcinem P. Biznesmen złożył w środę w prokuraturze zawiadomienie, w którym stwierdził, że doniesienia mediów były nieprawdziwe, a od czasu publikacji odbiera telefony z pogróżkami od osób podających się za klientów Amber Gold. Prokuratura zaproponowała mu ochronę, jednak Mariusz O. odmówił.

Gdańska prokuratura okręgowa od 3 lipca br. prowadzi śledztwo w sprawie Amber Gold, przejęła ona postępowanie z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz. 17 sierpnia br. śledczy postawili założycielowi firmy i jej prezesowi Marcinowi P. sześć zarzutów. Zarzucono mu prowadzenie bez zezwolenia działalności bankowej, prowadzenie działalności gospodarczej polegającej na kupnie i sprzedaży wartości dewizowych bez wpisu do rejestru działalności kantorowej, posłużenie się fałszywymi potwierdzeniami przelewów na kwotę 50 mln zł podczas rejestracji spółki przed sądem. Marcin P. jest też podejrzany o niezłożenie sprawozdania finansowego spółki za lata 2009, 2010 i częściowo 2011 r., do czego się przyznał.

Amber Gold to firma inwestująca w złoto i inne kruszce, działająca od 2009 r. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia Amber Gold ogłosiła decyzję o likwidacji, nie wypłacając ulokowanych środków i odsetek tysiącom klientów firmy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj